Komu bije dzwon… bardzo krótka recenzja…

0
5

Komu bije dzwon… bardzo krótka recenzja…Hemingway – wielki pisarz – koneser kobiet – alkoholik – impotent…

Pierwszy raz przeczytałem „Komu bije dzwon” mając około 19 lub 20 lat. I to był błąd. Drugi raz przeczytałem tę książkę mając lat około 40. I dopiero wtedy zrozumiałem o co chodzi.
Ta cała wulgarność w opisie – „puta madre” – „pluję w mleko twojej matki”… ten cały opis „spain puta madre” czasów wojny domowej w Hiszpanii… I to jest najbardziej wulgarnych książek, jaką w życiu przeczytałem. I to jest jedna z najlepszych książek jaką w życiu przeczytałem.
Swoją drogą przeczytałem prawie całą twórczość Hemingwaya. Opowiadaniami, które zrobiły na mnie największe wrażenie, są „Komu bije dzwon”, „Stary człowiek i morze”, „Śniegi Kilimandżaro”…

Ale cała twórczość tego autora jest warta przeczytania. Tak aby wrócić do dawnych czasów, gdy kobieta była kobietą, a mężczyzna był mężczyzną – cokolwiek to oznacza…

Cała twórczość Hemingwaya jest super i bardzo polecam i puta madre. Coño!!! 😀

Dodaj komentarz

avatar