„Europejka” Manueli Gretkowskiej…

0
31


Od wczoraj próbuję czytać książkę pod tytułem Europejka Manueli Gretkowskiej. Powoli mi idzie już ze dwa razy miałem ją odłożyć, jednak natrafiłem na kilka ciekawszych fragmentów, błyskotliwych tekstów i, próbuję dalej. Najciekawszym z nich był wywód o „piździe” i uzasadnieniu stosowania tej pięknej nazwy jako środka wyrazu artystycznego. I ja naprawdę nie piszę tego prześmiewczo. Bo jeżeli dorośli ludzie – dziennikarze, politycy, celebryci itp., prawie się rumienią (publicznie) usłyszawszy słowo: „pizda”, a w prywatnych rozmowach nagminnie rzucają „kurwami”, „chujami” itd., to śmiało można, a nawet potrzeba to wykpić. To wszystko przeplecione rozważaniami o Kancie, Freudzie, różnych postaciach z życia publicznego, o seksie i… i to by było w porządku…
Przed chwilą jednak ostatecznie, i chyba pierwszy lub drugi raz w życiu, rezygnuję z przeczytania książki. Dlaczego? – może ktoś zapyta.
Dlatego, że ta książka powinna mieć inny tytuł. Nie „Europejka”, nie.
Powinna mieć tytuł: „Ja”. A może „Ja, Mi, O Mnie, Moje, MANUELA”…
Bo Manuela jest najmądrzejsza, jedyna i najwspanialsza. A w kontrze cały otaczający ją świat – „pseudo-inteligenci”, „chroniczne striptizerki z nerami i pępkami na wierzchu” i inni „mutanci” – znaczy – cała reszta smutnych smutasów Polaków… Ach, zapomniałbym, jest jeszcze garstka prawdziwych inteligentów, tych, którzy np. oglądali kiedyś „Pegaza” (taki program w telewizji). Przynajmniej z tego fragmentu, który przeczytałem, wychodzi mi, że oni są godni… chyba.
Dobrze, ja wiem, że trochę upraszczam. Każda recenzja jest jakimś uproszczeniem.
A moją podsumuję słowami; jeśli nie jesteś sfrustrowanym człowiekiem, który widzi tylko czarne barwy i nic pięknego obok siebie dostrzec nie potrafi lub nie jesteś absolutnym miłośnikiem Gretkowskiej, to śmiało możesz sobie odpuścić tę pozycję.

A ponieważ Pani Manuela jest tak wyzwolona, tak nowoczesna i tak europejska, to myślę, że nie miałaby nic przeciwko, gdyby usłyszała moje, wypowiedziane oczywiście z całym szacunkiem, słowa: podejdź człowieku płci żeńskiej do ściany i puknij w nią mocno głową, bardzo mocno. Choć osobiście nie wierzę, by to jej cokolwiek pomogło. Dziękuję.