„Polska odwraca oczy” – to nie była dobra książka na wakacje…

0
73


Książkę „Polska odwraca oczy” zakupiłem w markecie za niecałe 10 zł. To miała być taka lekka, podszyta sensacją lektura na 2 dni wakacji. Książka liczy sobie 230 stron. Niestety nie była to ani lekka, ani przyjemna „lekturka”, ale książka w pełni obrazująca sytuację w naszym państwie, a zwłaszcza potwierdzająca tezę, iż jesteśmy państwem teoretycznym lub cytując klasyka: „ch*j, dupa i kamieni kupa”…
Autorka prowadzi nas poprzez sprawę mordercy Trynkiewicza, patologiczną ordynator jednego z oddziałów psychiatrycznych Annę M., bulwersujące umorzenia dokonywane przez policję, wyłudzenia dokonywane przez jednego z prezydentów miast, gwałt i brak kary w słynnej sprawie w Elblągu, casus byłej minister – św. pamięci Moniki Zbrojewskiej i wiele innych. Przerażające i naprawdę ch, d i kamienie…
Filozofowie mawiają: są rzeczy, które się w głowie filozofom nie śniły. Można dodać tylko, że są rzeczy, które nikomu normalnemu się w głowie nie mieszczą.

A kim jest Justyna Kopińska? – zapytacie. W jednym z biogramów czytam „Dziennikarka, socjolog. Publikuje w Dużym Formacie Gazety Wyborczej. Tematyka – artykuły śledcze, prawo karne, sądy, więziennictwo. Doświadczenie zawodowe zdobywała w Stanach Zjednoczonych i Afryce Środkowej. Laureatka Amnesty International Journalism Award. Dwukrotna finalistka nagrody im. Teresy Torańskiej w kategorii najlepszy materiał dziennikarski roku, finalistka Grand Press oraz MediaTorów w kategorii najbardziej znane publikacje. W 2014 roku otrzymała wyróżnienie im. Andrzeja Woyciechowskiego”.

I to jest bardzo cenne. Pokazuje, że wszędzie są ludzie uczciwi i przekazujący informacje w sposób rzetelny, czyli taki, który większość mediów już dawno porzuciły.

Serdecznie polecam lekturę, ale pamiętajcie – ciśnienie się może podnieść… Mimo że akcja reportaży kończy się na roku 2015, to naprawdę warto przeczytać, a jeżeli jesteś politykiem, to nawet KONIECZNIE…